Prostytucja receptą na wyższe kieszonkowe
Prostytucja dzieci to dla wielu ludzi coś nie do pomyślenia. Nie mogą uwierzyć w to, że w Polce w ogóle coś takiego może mieć miejsce. A jednak to nie fikcja, ale kolejny, przerażający problem współczesnego materialistycznego świata. Podejmujące ten problem, warto zastanowić się, jak zarabiają nastolatki, których rodziców nie stać na satysfakcjonujące je kieszonkowe. Jedne opiekują się dziećmi sąsiadów, dają korepetycje lub roznoszą ulotki. Natomiast inne, w zamian za modny gadżet, bluzkę lub buty, sprzedają swoje ciało. Są jeszcze młode, a z domu nie wyniosły zasady poszanowania swojego ciała. Czasem nawet same nie rozumieją, że to co robią jest złe. Ale doskonale rozumieją to ci, którzy wykorzystują ich nieświadomość i fakt, że pochodzą z rodzin, które nie mogą zapewnić im tego, czego chcą.